NEW YEAR’S RESOLUTIONS

I nastał właśnie ten cudowny czas, czas noworocznych postanowień. Ile razy mówiliście ” Od dziś koniec ze słodyczami, koniec z alkoholem” , „zaczynam biegać”, „chce się zdrowo odżywiać”. Szczerze, to nie ma lepszego dnia, jak 1 stycznia, by zacząć zmieniać swoje życie na lepsze.

Ja sama muszę wrócić do zdrowego żywienia i regularnych treningów, zaniedbałam się w swoich postanowieniach, w swoich nawykach. Żadna sytuacja życiowa nie powinna aż tak wpływać na nasze zachowanie w zaprzestaniu w dążeniu do zdrowszego ciała i niesamowitego samopoczucia.

BĘDĘ SIĘ ZDROWO ODŻYWIAĆ, A DO TEGO OGRANICZĘ SPOŻYWANIE ALKOHOLU I JEDZENIA SŁODYCZY!

Trzeba przyznać, że faktycznie zacząć jest bardzo ciężko. Trzeba pożegnać się z fast foodami, zupkami chińskimi, szybkimi daniami z hipermarketów. Wymagane jest poświęcenie jak i doskonała organizacja w tej sprawie. Dodatkowo obowiązki szkolne, czy w pracy lekko komplikują cały misterny plan „bycia fit”, jednak nic nie sprawia większej przyjemności, gdy w torbie znajdujesz kilka zdrowych posiłków, które spożywasz z ogromną satysfakcją co trzy lub cztery godziny. Trudniej jest w weekend, gdzie przychodzi rozprężenie, znajomi zapraszają na imprezy, gdzie czipsów i alkoholu nie brakuje. Wtedy faktycznie trzeba wykazać się silną wolą. Co do samych słodyczy, to człowiek w tm temacie jest bardzo dziwny. Każdy powszechnie wie, że słodycze są bardzo niezdrowe i niekorzystnie wpływają na naszą figurę, a i tak nie ma osoby, która nie może się im oprzeć. Co mogę zaproponować? Wprowadzić jeden dzień w tygodniu „rozpusty” pozwalając sobie w granicach rozsądku na coś słodkiego. U mnie jest to środa 🙂 Jeszcze do niedawna musiałam jeść słodkie śniadania, czyli pieczywo z nutellą, ale odkąd zaczęłam rano gotować owsiankę, ochota na słodkości bardzo szybko mija. 

ZACZYNAM BIEGAĆ I ĆWICZYĆ

Kolejne postanowienie, które pewnie i wam jest znane i zapewne często odkładane na inny „poniedziałek”. Do teraz pamiętam jak dwa lata temu udawało mi się biegać nawet 6 razy w tygodniu przynajmniej po 30 minut. Moje ciało było niesamowicie jędrne, szczupłe, a sama czułam się lżejsza, szczęśliwsza i co najważniejsze zdrowsza. W ciągu 12h naszego dnia, można z łatwością znaleźć te 30 minut na ćwiczenia. Nie twierdze, że macie od razu zapisać się na siłownie wykupując roczny karnet. Ja do pracy idę 45 minut mimo tego iż pod moim blokiem autobus podjeżdża mi bezpośrednio pod budynek mojej pracy. Zaś, gdy na dworze robi się dużo cieplej, wyciągam rower i tylko tym środkiem lokomocji poruszam się po mieście. 

  Oba postanowienia powinny wejść w nasze życie jak najszybciej i tego kochani wam życzę w tym nowym 2015 roku! Cieszę się niezmiernie, że z tym blogiem wkraczam w nowy rok. To było moje postanowienie jeszcze przed zakończeniem 2014 roku.  Sama mam te postanowienia, a jako studentka dietetyki nie mogę zawieźć. Czas wrócić do formy kochani! :)) 

 

 

Reklamy

4 thoughts on “NEW YEAR’S RESOLUTIONS

  1. Trzymam za Ciebie kciuki, a i sama biorę się za siebie! 🙂 Trzeba się w końcu zebrać, bo ostatnio na za dużo sobie pozwalałam. A jak nie ma rzeczy niemożliwych, to trzeba z tego korzystać i przeprowadzić zmiany w swoim życiu! 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s